Trochę jazzu

Otagowane:, , ,

8 komentarzy do “Trochę jazzu

  1. aanne 13/11/2014 o 14:22

    Fajne, szkoda że bez lampki wina. Obowiązkowo powinni do tego serwować czerwone.

    • romeksamolot 13/11/2014 o 14:29

      Ja osobiście do jazzu lubię whisky.

      • aanne 13/11/2014 o 14:39

        Ja z wysokich procentów to porto. Jak to mówi mój kolega ja jestem z pokolenia straconego, które ani się sztachnąć nie umie, ani napić;)

        • romeksamolot 13/11/2014 o 14:41

          Ja lubię manzanillę sherry La Gitana. Bardzo cierpialem w Polsce z powodu jej braku.

          • aanne 13/11/2014 o 14:55

            O to rozumiem! Cierpienia tzw. braku laku w PL łagodziłam częstymi wyjazdami. Ale przyznam, że sherry to dla mnie ciut za słodko. Nie słodzę kawy, herbaty, ale za to często robię słodką karmelizowaną marchewkę. Tak dla odmiany;)

            • romeksamolot 13/11/2014 o 14:57

              Manzanilla jest ekstremalnie wytrawna. Pijałem ją latem we Wiedniu bo tam mieli.

              • aanne 13/11/2014 o 15:03

                Jeśli tak, to wypróbuję przy najbliższej okazji.

                • romeksamolot 13/11/2014 o 15:05

                  Najlepsza z solonymi migdałami w lecie.

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: