Wystawa czyli ekshibicja

3 LUTEGO - 17 KWIETNIA 2011

I zacytujmy choć nielegalnie, bez wiedzy autora ale przeciesz cytaty się liczą:

„Like the other Satellite states of the Soviet Union and the countries that formed the Soviet Union itself, Poland found itself in the Soviet sphere of influence following World War II.  Design, like any other field, altered along with the political climate.  It is generally believed that even if Socialist Realism continued and radicalized the utopian values of the early 20th century modernist avant-gardes, represented by Blok (1924-1926) and Praesens (1926-1939), the avant-garde values disappeared after the Second World War. The architects and designers of Eastern Europe had little choice in becoming researchers that investigated the technological possibilities of construction or positivists obsessed with the possibilities of industrial architecture. Because they existed in the Soviet sphere of influence, they appeared isolated from the west and the designers on the other side of the Berlin wall.
The party tolerated functionalism as an abstract, formalist, and therefore depoliticized practice, promoting consumer culture and industrial design as a method to keep the populace satisfied but politically disengaged.  The same party’s command economy reduced the possibility of construction and funding of architecture and design, restricting design practice.  It allowed freedom to designers unless their practices undermined its authority.”

I może się wybierzemy na wystawę – gorąco namawiam Warszawiaków, bo my musimy jechać i jechać i jechać… Mknąć automobilem przez wsie i miasteczka rozpraszając spacerujące kury, omijając rowerzystów i wzbudzając powszechny zachwyt ekstrawagancją maszyny bez koni za to z silnikiem spalinowym.

———————

PS. Razi mnie niepomiernie użycie przez kuratora wystawy słowa „design” w tytule zamiast polskiego”wzornictwo” (Muzeum Narodowe sic!).  Światowość i przynależność do globalnej społeczności artystycznej dużo lepiej wyraziłby tytuł napisany w dwóch językach, a nie chwalenie się nieznajomością własnego.

odwiedźcie Dębicę

Otagowane:, ,

13 komentarzy do “Wystawa czyli ekshibicja

  1. koszyczek 08/02/2011 o 00:21

    Coś nie tak z rowerzystami?

  2. pravdan 08/02/2011 o 07:56

    ja bym napisała „dizajn”

  3. romeksamolot 08/02/2011 o 08:15

    @pravdanek – tak, przynajmniej trochę humoru.

  4. romeksamolot 08/02/2011 o 08:17

    @ koszyczek – pedały nie są głównym tematem rozważan, a raczej przypisem ulotnym jak rów przydrożny.

  5. analog 08/02/2011 o 17:55

    prosze pana, to stary kompleks małego członka
    fiutek przystrojony designem od razu staje sie wielkim, światowej sławy chujem

  6. romeksamolot 08/02/2011 o 18:32

    twierdzi pan, że oni tak w muzeum narodowym mają? ciekawe czy w powstańczym też.

  7. analog 08/02/2011 o 18:45

    nie wiem prosze pana, ja się nie włóczę muzełach, ale tak to wygląda

  8. romeksamolot 08/02/2011 o 20:19

    pan się nie włóczy po muzeach bo pan – widać – na co innego zwraca uwagę.

  9. analog 08/02/2011 o 20:26

    zwracam uwagę na cenę wina na przykład

  10. romeksamolot 08/02/2011 o 23:13

    a powinien pan na etykietkę – czy ładna.

  11. analog 09/02/2011 o 00:19

    też casami, ale nie polegam specjalnie, bo kilka razy ładna (z dobrym designem) okazała się być przykrywką dla kiepskiej zawartości

  12. analog 09/02/2011 o 00:19

    też casami, ale nie polegam specjalnie, bo kilka razy ładna (z dobrym designem) okazała się być przykrywką dla kiepskiej zawartości

  13. romeksamolot 09/02/2011 o 09:34

    no i o to chodziło producentowi, a człowiek lubi oczy nacieszyć.

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: